foto1
Inauguracja DDM Oremus, 18.10.2015
foto1
Inauguracja DDM Oremus, 18.10.2015
foto1
Inauguracja DDM Oremus, 18.10.2015
foto1
Inauguracja DDM Oremus, 18.10.2015
foto1
Inauguracja DDM Oremus, 18.10.2015


Pismo Święte

Biblia

 

Internetowa Liturgia Godzin - BREWIARZ

logo

Katechizm Kościoła Katolickiego

Katechizm Kościoła Katolickiego

Vatican Media - LIVE

Bazylika św. Piotra

Jasna Góra - LIVE

Jasna Góra

Studio TV NIEDZIELA

logo

Radio Jasna Góra - SŁUCHAJ

logo

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia - Kraków Łagiewniki - LIVE

Jezus Miłosierny

TV Miłosierdzie

logo TV Miłosierdzie

Sanktuarium MB Fatimskiej w Zakopanem - LIVE

logo

Dolina Miłosierdzia w Częstochowie - LIVE

logo

Pallotti TV

logo

Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie - LIVE

Świątynia Opatrzności Bożej

Opactwo Benedyktynów w Tyńcu - LIVE

Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

EWTN Polska – TELEWIZJA WIEKUISTEGO SŁOWA

logo

Kanał poświęcony Muzyce Sakralnej

logo

Radio eM - SŁUCHAJ

logo

Gość Niedzielny - YouTube

logo

Transmisje Mszy św. w diecezjach w Polsce

Eucharystia

 

św. Florian

 

 

 

CZYTANKI MAJOWE 2020

4 maja - PONIEDZIAŁEK

Wspomnienie św. Floriana, męczennika

 

 NIĘ LĘKAJ SIĘ TRUDNEJ EWANGELII.

             

             

 

 

              Obraz św. Floriana,

  główny ołtarz Bazyliki św. Floriana

                    w Krakowie 

Wsłuchajmy się w słowa Prymasa Tysiąclecia:

Trudna jest Ewangelia, niewątpliwie. Chrystus nieraz słyszał: Twarda jest ta mowa, któż jej słuchać może. Ale ta trudna Ewangelia, przyjęta i stosowana przez człowieka, dźwiga go, bo zawsze zwycięża wiara, a nie niewiara. Zwycięża wiara w Boga, a nie nienawiść Boga. Zwycięża uznanie praw Boga, a nie pogwałcenie Jego praw. Zwycięża wyznanie, że Jezus jest naszym nauczycielem, a nie tacy czy inni ludzie, którzy dziś są, a jutro ich nie ma (Kraków, 11 maja 1975).

Dziś, 4 maja, świadkiem trudnej Ewangelii jest św. Florian (patrz obraz powyżej). Był rzymskim oficerem, męczennikiem za wiarę z początku IV wieku po Chrystusie. Wierny do końca. Odważny żołnierz cesarza, który wiedział, że to, co Boskie, czyli siebie samego - życie i duszę - trzeba jednak oddać Bogu. Jest patronem zagrożeń związanych z ogniem. W liturgicznej modlitwie dnia znajdujemy dziś ważną prośbę:

Wszechmogący, wieczny Boże, za wstawiennictwem świętego Floriana, męczennika, daj nam stłumić płomienie naszych namiętności

Człowiek to jedyna z istot żywych,

która stanowi zagrożenie dla siebie samej.

Stąd jest najbardziej zagrożonym stworzeniem na świecie.

Żadne zwierzę ani roślina, nie mając rozumu i wolnej woli, nie potrafi sobie zaszkodzić. Człowiek przeciwnie: nawet z premedytacją potrafi niszczyć siebie i drugich. Dochodzi do tego wtedy, gdy nieopanowanie w sferze zachcianek weźmie górę nad wiarą i rozumem. Ileż razy wmawiamy sobie: „Ja MUSZĘ to mieć! Ja MUSZĘ tam być! Ja MUSZĘ tak się zachować!” Tymczasem, ile z tych nowoczesnych przymusów nie ma nic wspólnego z Bogiem, z mądrością ani z miłością? Świat wokół nas zdaje się wmawiać: „Nic nie musisz – twój wybór!” Ale jego tolerancja szybko znika, gdy człowiek chce słuchać Boga bardziej niż ludzi. Kiedy chce wybrać nie to, co większość uważa za doraźnie dobre ale to, co jest dobre w oczach Boga.

Maryja, w chwili zwiastowania usłyszała:

Nie bój się, Maryjo, znalazłaś łaskę u Boga… (zob. Łk 1, 30).

Św. Józef, przed podjęciem najważniejszej decyzji w swoim życiu, usłyszał także:

Józefie…Nie bój się wziąć do siebie Maryi…(por. Mt 1, 20).

Apostołowie przerażeni wzburzonym jeziorem słyszą dziś w ewangelii:

To Ja jestem, nie bójcie się! (zob. J 6, 20).

W Katechizmie Kościoła Katolickiego znajdujemy wyznanie-duchową radę św. Teresy od Jezusa, wielkiej mistyczki z Avila, żyjącej w XVI w., w Hiszpanii:

Niech nic cię nie niepokoi, /

 

niech nic cię nie przeraża.

 

Wszystko mija, / Bóg się nie zmienia.

 

Cierpliwość osiąga wszystko. /

 

Temu, kto ma Boga, Nie brakuje niczego. /

 

Bóg sam wystarcza (solo Dios basta) (KKK 227).

„Nie bój się, nie lękaj się, Bóg sam wystarczy”… 

Dlatego „Gdy trwoga nas ogarnia, Matko, wspomóż nas!”

_________

Maryjo,Matka Boża Różańcowa

Matko wierna i wierzących Matko,

bądź przy nas w godzinach próby

i niebezpieczeństw.

Matko o czystym, czyli silnym sercu,

naucz nas odróżniać głębokie potrzeby

od płytkich zachcianek.

 

Św. Florianie,

gasząc w nas niszczący ogień,

autentyczną miłością do Boga i bliźnich

na nowo zapalaj nasze serca!

 

(Chwila milczenia)

_____________________________________

Pozostałe czytanki

znajdziesz na naszej stronie

w zakładce "ARCHIWUM".

______________

___________________

Obraz św. Floriana (fot. Franciszek Mróz), namalowany w XVII w. przez Jana Tretkę zwanego Trycjuszem, nadwornego malarza króla Jana III Sobieskiego. W tle, za postacią Świętego, widok kolegiaty i XVII-wiecznego Kleparza, dzielnicy Krakowa, w której znajduje się bazylika.

W Bazylice (ówczesnej kolegiacie) św. Floriana, w latach 1949-1951, był wikariuszem ks. dr Karol Wojtyła, późniejszy papież św. Jan Paweł II. Przyszedł tam z Niegowici pod Krakowem, by pracować z młodzieżą akademicką.

Zdjęcie obrazu ze strony: http://www.nasza-arka.pl/

Portret Maryi Różańcowej z Jezusem (Bartolome Esteban Murillo, ok. 1650-1655, Muzeum Narodowe, Prado) ze strony:

https://pl.aleteia.org/

 

* * * * * * * * *

 

dziecko

 

5 maja – WTOREK starość

NAJPIERW BYĆ CZŁOWIEKIEM.

Już w 1973 r. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński zwracał uwagę na bardzo poważny kryzys naszych czasów – kryzys człowieczeństwa. Mówił o nim tak:

Czy nie poddajemy się jakiemuś wstydowi wobec naszego człowieczeństwa? Czy nie godzimy się zbyt łatwo na amputację człowieczeństwa, na przykład na taką postawę – dyspensujemy się od myślenia o sobie. Nie do ciebie należy myśleć. Kto inny myśli za ciebie… Po cóż tracisz czas? Ty bądź robotem! Człowiek – to za wiele! Wystarczy spec, dobry specjalista, dobry producent. A – jaki człowiek? (…) Coraz więcej dobrych zawodowców, coraz mniej porządnych ludzi! Dlatego życie wśród nich staje się coraz trudniejsze… (Idzie nowych ludzi plemię, Poznań 1973, s. 31-35).

Od pierwszego brzmienia tych słów minęło 47 lat! I nadal kryzys przeżywa człowiek. A z nim świat, który tworzy, jest pogrążony w głębokim kryzysie.

W dzisiejszym czytaniu mszalnym z Dziejów Apostolskich, czyli z pierwszego podręcznika historii początków Kościoła, słyszymy, że w Antiochii po raz pierwszy nazwano uczniów Jezusa Chrystusa chrześcijanami (zob. Dz 11, 26).

Być chrześcijaninem (gr. christianos)

znaczy dosłownie: być „człowiekiem Chrystusa”.

Wierzący to „ludzie Boga” na tej ziemi. Ale to ludzie konkretnego Boga – właśnie Tego, który poczęty z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. By więc być świadkiem tego Boga, trzeba mieć ludzką twarz. Trzeba o świętość swego człowieczeństwa nieustannie się troszczyć.

Maryja jest człowiekiem. I to takim człowiekiem, jakiego Bóg zapragnął w dziele stworzenia. Wszystko, co ludzkie jest w Niej piękne i dobre równocześnie. Zdrowe i święte. Czyste i szczęśliwe. Ale

Matka Bolesna

myliłby się ten,

kto patrzyłby na tę Kobietę

jako oderwaną od ziemi,

z łatwym życiorysem.

Maryja jest niepokalanie poczętą, zawsze dziewicą, wniebowziętą… Jeśli jednak w wierze zabraknie dojrzałej pobożności, uczynimy z naszej Matki niedostępną i nieludzką boginię. Owszem, godną podziwu, godną uwielbienia ale nie do naśladowania. Tymczasem w dziejach Kościoła, Maryja nie jest bezcielesnym aniołem. Jest człowiekiem z duszą, która tęskni i ciałem, które cierpi. I to w niczym Jej nie ubliża i Jej wielkości nie umniejsza. Pamiętajmy, że 

nie będąc grzesznikiem,

Maryja była bardzo wrażliwa na każdy grzech.

Bolało Ją i nadal boli wszystko, co nie jest po Bożemu w naszym życiu. Rani Ją to, co człowiek robi złego sobie i innym, gdy popełnia grzech. Dlatego już świątynny starzec Symeon przepowiedział Jej:

…Twoją duszę miecz przeniknie… (por. Łk 2, 35).

Podziwiając więc Maryję, oddając Jej należną i słuszną cześć, nie zapominajmy, że Ona jest taka ludzka!

Maryja, tak, jak my,

szła do nieba przez ziemię.

Bo nie ma innej drogi. Ani dla nas, ani dla Niej. I na tej drodze

nieustannie odkrywała niebo w bólu

i szczęście wewnątrz porażek (o. Augustyn Pelanowski, paulin).

Ona kochając, wiedziała, że nie ma takiej miłości, która nie boli. I w tym możemy Ją naśladować. Po to otrzymaliśmy wiarę na chrzcie świętym. Dlatego Ojciec miłosierny przebacza nam grzechy. Właśnie dlatego Chrystus karmi nas Świętym Ciałem, a Duch Święty rozlewa miłość Bożą w naszych sercach. Bóg wybierając Ją na matkę swego Syna, nie oderwał Jej od tego, co ludzkie.

Nasza Matka jest Boża

bo nasz Bóg jest ludzki!

Ks. Jan Twardowski, jako mędrzec z wrażliwością poety, tak wyraża prawdę o Niej:

Nie wierzą świętej Annie wszyscy ważni święci

 

że znała Matkę Bożą w sukience do kolan

 

z dowcipnym warkoczykiem i wesołą grzywką

 

w sandałach z rzemykami co były niepewne (…)

 

O córko świętej Anny z najwyższych obrazów

 

tak ludzka że nie byłaś dorosłą od razu.

_____________________________________________

Maryjo, tak ludzka,

że pięknem zawstydzasz aniołów.                                              Matka

 

Maryjo, tak podobna do Jezusa,

jak On-Syn do Ciebie-Matki.

 

Maryjo, człowieku bez grzechu,

stąd tak wrażliwa

na grzechy swych dzieci,

kochaj nas Swym ludzkim Sercem.

 

(Chwila milczenia)

_____________________________________

Pozostałe czytanki

znajdziesz na naszej stronie

w zakładce "ARCHIWUM".

______________

______________________

Zdjęcie dziecka ze strony: https://dfoz.pl/

Zdjęcie starszej kobiety: 

https://deon.pl/

Zdjęcia z filmu "Pasja" (reż. Mel Gibson) ze strony: 

http://zbuta.rzeszow.pl/

oraz: https://film.org.pl/

 

* * * * * * * * *

 

6 maja - ŚRODA

Święto św. Apostołów Filipa i Jakuba

 św. Filip, św. Jakub

UCZYĆ SIĘ JEZUSA.

Chrystus jest dla was jasnym płomieniem wśród licznych dróg i splątanych ścieżek, wijących się przez skomplikowane życie ludzkie. Jego zwięzła i prosta Ewangelia jest dla was kryterium rozeznawania, co jest jasne, a co ciemne; co prawdziwe, a co kłamliwe; co trwałe, a co przejściowe; co żywi, a co truje; co zabezpiecza życie, a co przynosi śmierć (Warszawa, 3 maja 1960).

Te słowa Prymasa Wyszyńskiego dobrze wpisują się w dzisiejszy obchód liturgicznego święta apostołów Filipa i Jakuba. Właśnie dla pierwszej apostolskiej wspólnoty chrześcijańskiej, zgromadzonej przez Jezusa i wokół Jezusa, był On jasnym płomieniem. Św. Filip i św. Jakub Młodszy (tak nazwany z racji przyłączenia się do uczniów Pana później niż pozostali) byli bardzo blisko Chrystusa. Św. Jakub, razem ze swym bratem Judą Tadeuszem, przez swą matkę Marię, był spokrewniony ze św. Józefem. Należał więc do bliskiej rodziny Pana Jezusa. W Nowym Testamencie znajdziemy list apostolski, który nam zostawił "brat Pański". O tym liście mówił Benedykt XVI w jednej ze swych katechez 

(Audiencja generalna, 28 czerwca 2006 r.):

List św. Jakuba napomina nas, abyśmy zdali się na dłonie Boga we wszystkim, co czynimy, powtarzając zawsze słowa: „Jeżeli Pan zechce (Jk 4, 15).

Czyż Maryja nie odpowiedziała podobnie Bożemu Posłańcowi w Nazarecie:

Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!? (Łk 1, 38).

W tej samej tonacji bezgranicznego zaufania Jezusowi, Maryja zwraca się też do służących w Kanie Galilejskiej:

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2, 5).

Jezus

 

Natomiast apostoł Filip pokazuje nam, że poznanie Jezusa nie może być teoretyczne, doktrynalne ale musi wyrastać z osobistego doświadczenia więzi z Chrystusem. Na wątpliwości Natanaela co do osoby Jezusa, św. Filip odpowiada dwoma słowami:

Chodź i zobacz (J 1, 46).

Właśnie te słowa z ust Pana usłyszeli uczniowie Jana Chrzciciela, Jan i Andrzej, gdy spytali Jezusa, gdzie mieszka. Wtedy On im odpowiedział:

Chodźcie, a zobaczycie (por. J 1, 38-39).

MB Częstochowska

 

 

Św. Jan Paweł II, ukazując piękno i głębię modlitwy różańcowej – swojej ulubionej modlitwy – napisał:

Maryja żyje z oczyma zwróconymi na Chrystusa i skarbi sobie każde Jego słowo (…) Wspomnienia o Jezusie, wyryte w Jej duszy, towarzyszyły Jej w każdej okoliczności, sprawiając, że powracała myślą do różnych chwil swego życia obok Syna. To te wspomnienia stanowiły niejako 'różaniec', który Ona sama nieustannie odmawiała w dniach swego ziemskiego życia. (…) Maryja stale przypomina wiernym 'tajemnice' swego Syna, pragnąc, by je kontemplowano, i by dzięki temu mogły wydać z siebie całą swą zbawczą moc. Odmawiając różaniec, wspólnota chrześcijańska wnika w spojrzenie Maryi i żyje jej wspomnieniami (List apostolski Rosarium Virginis Mariae, 11).

A jaka jest moja osobista więź z Panem Jezusem? Czy modlitwa jest jak płacenie podatków Bożej „skarbówce” czy spotkaniem, na które czekasz z niecierpliwością i tęsknotą zakochanych?

__________________________________

Maryjo,

Ty znałaś Jezusa,

jak tylko Matka znać może dziecko, które kocha;modlitwa

opowiedz mi o Nim.

 

Pilna Uczennico

w szkole Ducha Świętego,

udzielaj mi duchowych korepetycji.

 

Matko Chrystusowa,

prowadź mnie codziennie

na spotkanie z Jezusem

i pomóż mi zachować w sercu Słowo Życia.

(Chwila milczenia)

_____________________________________

Pozostałe czytanki

znajdziesz na naszej stronie

w zakładce "ARCHIWUM".

______________

 

_________________________________________

Zdjęcie Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego (fot. Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego) pochodzi ze strony: 

http://salezjanie-kobylanka.blogspot.com/

Zdjęcie aniołków Rafaela: https://www.digi-art.pl/

Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej ze strony: 

https://kosciol.wiara.pl/

Obrazy św. św. Filipa i Jakuba:

http://www.slowo.redemptor.pl/

 

Być ojcem jak św. Józef

św. Józef

I dla ucha, i dla ducha

logo

MARGARETKA - Krajowe Duszpasterstwo Apostolatu Modlitwy za Kapłanów

logo

Aktualności Watykańskie

logo

Aktualności Radia Watykańskiego

logo

Konferencja Episkopatu Polski

logo

Oficjalny Serwis Informacyjny Diecezji Opolskiej

logo diecezji opolskiej

Gość Niedzielny - OPOLSKI

logo

Różaniec z Błogosławionym Prymasem Tysiąclecia

Kard, S. Wyszyński

Oficjalna Strona Beatyfikacji Kard. Stefana Wyszyńskiego

logo beatyfikacji kard. Wyszyńskiego

Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się" - Kraków

logo

Listy św. Jana Pawła II do kapłanów

św. Jan Paweł II

Odwiedziny